Pszczyńskie ścieżki rowerowe

Mamy sieć ścieżek rowerowych. Poczuliśmy powiew wielkomiejskiego klimatu.
Cóż taka moda.
Centra przesiadkowe, ścieżki rowerowe czy likwidacja pieców na węgiel.
To wszystko wielkomiejska moda, która dotarła do nas na prowincję.
Nikomu nie przeszkadza, że na rondzie kilka kroków od szkoły podstawowej dzieci muszą ustąpić pierwszeństwa jaśniepanom bi-cyklistom bo z kawałka chodnika dla pieszych zrobiono ścieżkę rowerową.
Nikomu nie przeszkadza, że sieć ścieżek rowerowych powstała w gminie, w której fekalia płyną rowami.
W Pszczynie nie do wytrzymania są piece na węgiel czy kominki bo eko-oszołomy drałujące na kole lub joggingujące wieczorami takie mają priorytety życiowe.

Sezon wakacyjny w pełni.
Tłumy rowerzystów przemierzają pszczyńską metropolię. Tłumy niemal tak liczne jak pasażerowie pszczyńskiej komunikacji…

Dodaj komentarz