Wojna o śmieci

Pszczyna nie słynie z niskich cen odbioru śmieci.
W pewnym sensie sami sobie jesteśmy winni. Wielu z nas chciało aby gmina przejęła od właścicieli obowiązek zawierania umowy z firmą odbierającą odpady.
Przypominam referendum w tej sprawie z 2006 roku…

Przyczyny wysokich cen

Po pierwsze konkurencja.
Brak konkurencji na lokalnym rynku usług wywozu śmieci to jedna z głównych przyczyn corocznego wzrostu ceny o kilkadziesiąt procent.
Po drugie infrastruktura.
Gdyby przetarg obejmował tylko miasto Pszczyna bez sołectw cena byłaby bardzo znacząco niższa.
Pojemniki na popiół i odpady biodegradowalne powodują dodatkowe koszty. Jest konieczność dodatkowych kursów śmieciarek, a to dodatkowe tony odpadów.
Koszt wzrasta również ponieważ śmieciarki muszą podjechać pod każdą posesję. Często dojazd jest utrudniony wąską gruntową drogą.
Po trzecie organizacja.
Radni i zwykli ludzie podsuwali Dobremu Gospodarzowi różne pomysły organizacyjne, które przyczyniłyby się do obniżenia kosztów odbioru śmieci ale Włodarz nie pała chęcią do ich przeanalizowania czy wdrożenia. Nie wiem czemu i jaki ma w tym interes aby iść po najmniejszej linii oporu w śmieciowym temacie.

Bunt

Głosowanie nad zatwierdzeniem nowych stawek podatku śmieciowego zakończyło się szokiem dla Dobrego Gospodarza. Tylko jego Pretorianie w Radzie Miejskiej byli zadowoleni z nowych stawek, które są większe od starych o trzydzieści kilka procent.
Cena wzrosła z 19,10zł od osoby na 25,80zł.
Właściwie wzrosłaby gdyby nie bunt radnych z o dziwo różnych opcji politycznych.

Wojna

Dobry Gospodarz zareagował szybko. W podległych mu mediach pojawił się dramatyczny apel do mieszkańców, w którym stwierdził, że zagrożone są interesy obywateli miasta i wsi odnośnie odbioru śmieci.
Wskazał winnych: to buntownicy w Radzie Miejskiej, którzy nie chcą jak zwykle udzielić mu błogosławieństwa na kolejną drastyczną podwyżkę cen odbioru śmieci. Na dodatek, w jego ocenie robią to tylko dla poklasku !
W internecie runęła fala krytyki na Dobrego Gospodarza.
Jeden z lokalnych portali (w mojej ocenie od zawsze sprzyjający Gospodarzowi i jego Pretorianom w Radzie Miejskiej) zablokował komentarze na kilka dni aż temat przyschnął tłumacząc to „awarią modułu komentarzy” 😉

Wygrana bitwa ale wojna trwa

Pierwsza bitwa z monopolem śmieciarskim i ich agentami wygrana. To efekt zaskoczenia. Niestety powstańcy są słabo uzbrojeni i niezorganizowani więc wojnę wygra Dobry Gospodarz.
Oczywiście są radykalne sposoby na wygranie tej wojny przez powstańców broniących mieszkańców.
Można usunąć z urzędu Dobrego Gospodarza i znaleźć na jego miejsce takiego, który sobie poradzi z monopolem śmieciarskim.

W taki scenariusz jednak nie wierzę bo byłoby to strzelanie do wróbla z armaty.
Oczywiście mam nadzieję, że Monopol Śmieciowy i Dobry Gospodarz, którzy w tej wojnie są Goliatem, jak w biblijnej opowieści przegrają z Dawidem.
Czy tak się stanie ? No cóż, czas pokaże 🙂


Dodaj komentarz